Rozwój budownictwa jednorodzinnego w Polsce

Jeszcze kilkanaście lat temu w naszym kraju ogromna większość lokali mieszkalnych zlokalizowana była w budynkach wielorodzinnych, w miastach, natomiast domy jednorodzinne posiadali albo rolnicy, albo też nieliczni obywatele, których stać było na taką inwestycję, bowiem koszty budowy domu przewyższały wielokrotnie koszt zakupu mieszkania w budynku wielorodzinny. Jednak z każdym rokiem ta sytuacja ulega zmianie, coraz więcej buduje się domów jednorodzinnych, wliczając w to również i te domu, które są traktowane jako szeregowe. Dzieje się tak nie tylko dlatego, że coraz więcej obywateli naszego kraju ma wyższy status materialny, lecz również po części i dzięki zbliżeniu się kosztów budowy domu jednorodzinnego czy tez kupno już wybudowanego domu – do kosztów zakupu mieszkania w miarę dobrej dzielnicy miasta – to zbliżenie jest widoczne w największych miastach naszego kraju, gdzie ceny mieszkań są jednak relatywnie wysokie w stosunku do powierzchni mieszkalnych domów położonych na tak zwanych dalszych przedmieściach.

Negocjowanie przy zakupie nieruchomości

W naszej kulturze nie istnieje coś takiego jak przyzwyczajenie do negocjowania ceny – nawet w tych wypadkach, kiedy jest to jak najbardziej możliwe. Nie jesteśmy nacją, która lubi się targować. Być może to lata uległości władzy doprowadziły do sytuacji, że w kontakcie z jakąkolwiek instytucją jesteśmy skłonni postawić się w pozycji strony, która nie ma nic do gadania. Szczególnie dobrze widać to na przykładzie sprzedaży nieruchomości. Ustalona przez developera cena jest przecież w pewien sposób „fikcyjna”. Składa się na nią wiele czynników, których nie można do końca obiektywnie ocenić, podlegają ocenie subiektywnej. Dlatego też wielce wskazane jest „wykłócanie” się o jak najwłaściwszą z naszej perspektywy cenę. Polacy jednak nie decydują się na takie działania. Przyjmują taką cenę, jaka zostaje podana. Zakotwiczają się na jednej liczbie i analizują ją na zasadzie mogę, czy nie mogę zapłacić. Nic więcej. Ta sytuacja raczej szybko nie ulegnie zmianie, nie dopóki nie zmieni się podejście Polaków do tego tematu. Kto jak kto, ale developer na pewno nie będzie ludzi zachęcał do negocjacji.

Ilość mieszkań

Przyjęło się iż deweloperzy są oceniani poprzez pryzmat tego ile mieszkań oddali do użytku w danym roku. Ludzie szukający informacji na temat nieruchomości w ten sposób właśnie zwykli zbierać informacje na temat ludzi, od których będą chcieli kupić nowe mieszkanie. Jest to statystyka dość dziwna, aczkolwiek najłatwiejsza w przygotowaniu. Człowiek oglądający takie rankingi może łatwo wpaść na pomysł, iż duża liczba oddanych mieszkań wiąże się z solidnością i dużą siłą przerobową. W rzeczywistości warto jest zastanowić się nad innymi rzeczami – czy dany developer potrafi projektować mieszkania, które będą funkcjonalne. Zwykły człowiek nie musi się na tym znać, a jego opinia powstała nawet w oparciu o oglądanie poszczególnych mieszkań wcale nie musi być prawdziwa. Lepsza jest ta firma, która może i nie oddała zbyt wielu mieszkań, ale zapewniła ich najlepszą jakość, tak jeśli chodzi o wykonanie, jak i planowanie – przyjazność dla przyszłego mieszkańca, bez zbędnych udziwnień. Ważne, aby wygodnie się w takim mieszkaniu żyło, a nie jak szybko było zbudowane (i w jakiej ilości).

Remont nieruchomości

Większość ludzi decyduje się na remont mieszkania tuż po tym, jak się do niego wprowadza. To zrozumiałe, wziąwszy pod uwagę, że każdy raczej chciałby mieszkać w nieruchomości, która odzwierciedla jego charakter. Pozbycie się śladów poprzednich lokatorów również jest swego rodzaju motywacją. Jednak remont może być również dobrym wyjściem, jeśli decydujemy się nie na kupno nieruchomości, a na jej sprzedaż. Odświeżone mieszkanie lepiej się prezentuje, to oczywiste. Przyblakłe, albo zabrudzone ściany wprawdzie nie są niczym nadzwyczajnym, jednak nie ma się co łudzić iż potencjalni klienci nie pozostaną pod wpływem mankamentów. Czasami o kupnie mieszkania decyduje afektywna obserwacja, podświadoma. Z jednej strony człowiek wie, że wszystko jest w porządku. Z drugiej jednak atmosfera „zastarzenia” wpływa na racjonalny osąd, a w konsekwencji może doprowadzić nawet do niepodjęcia negocjacji mimo iż wszystko jest w jak najlepszym porządku, prócz oczywiście tych kilku brudów na ścianach, czy ułamanych kafelków w łazience.

Zwierzęce zniszczenia

Mało kto zdaje sobie z tego sprawę, ale Polska jest trzecim na świecie krajem jeśli chodzi o ilość psów. Zajmujemy miejsce tuż po Indiach i Chinach, przy czym rzecz jest o tyle zabawna, że wyżej wymienione kraje hodują te zwierzęta w celach żywieniowych. Z kotami jest podobnie. Polacy wprost szaleją za zwierzętami. O ile korzyści związane z posiadaniem pupila są dość oczywiste, o tyle pewne wady takiego rozwiązania bywają zazwyczaj przemilczane. Dla każdego, kto będzie decydować się na sprzedaż nieruchomości po tym jak mieszkało w niej zwierzę, wynik transakcji może nie być zbyt korzystny. Dzieje się tak dlatego, że zwierzęta zwykły mieszkania dewastować. Nie chodzi tu tylko o sprzęty, czy brudne ściany ze śladami łap. Zwierzęta nie zdają sobie sprawy z tego co ich wydzieliny fizjologiczne mogą robić z podłogami. Skutkiem posiadania kotów (zwłaszcza niekastrowanych) może więc być to, że cała nieruchomość będzie śmierdziała kocim moczem. A tego „zapachu” wcale nie jest łatwo się pozbyć.

Odmowa kredytu

Człowiek chcący dokonać zakupu nieruchomości może w bardzo prosty sposób paść ofiarą swojego niedbalstwa, roztrzepania, czy nawet euforii. Oczywiście w tym wypadku ważnym czynnikiem jest stres związany z takim przedsięwzięciem, a mnogość rozmaitych obowiązków przytłacza i zaciemnia osąd. Kiedy w końcu uda się wybrać odpowiednie mieszkanie, możemy chcieć zbyt szybko przystąpić do transakcji, zapominając o szeregu ważnych dla nas rzeczy. Kiedy nie dysponujemy odpowiednią ilością pieniędzy musimy zdecydować się na kredyt. Co jednak stałoby się w sytuacji, w której bank – jakimś cudem – odmówiłby nam kredytu, podczas gdy umowa nie zawierałaby klauzuli umożliwiającej wypisanie się z takiej sytuacji i anulowanie transakcji skutkujące brakiem konieczności kupienia danej nieruchomości. Zapomniwszy o jednym, tak mało znaczącym – zdawałoby się – paragrafie możemy wpędzić się w nie lada kłopoty finansowe, przy których karne odsetki zdają się być niewątpliwie najmniejszym problemem w danej sytuacji.

Notariusz

Ludzie, którzy decydują się na kupno nieruchomości po raz pierwszy w swoim życiu dość łatwo ulegają presji związanej z tym przedsięwzięciem. Łatwiej jest im wierzyć w dobre zamiary osób, z którymi mają do czynienia – odnoszą się do powierzchowności pośrednika, tego czy wygląda odpowiednio, czy jest kulturalny w obyciu, jak bardzo profesjonalnie się zachowuje. Nie bierzemy pod uwagę, iż może to być tylko fasada mająca na celu umożliwienie wyciągnięcia przez biuro pośrednictwa nieruchomości dodatkowych zysków. Zniechęceni, czy przytłoczeni obowiązkami związanymi z zakupem nieruchomości możemy ulec pokusie oddania w cudze ręce obowiązków należących do nas, jak choćby znalezienie notariusza. Jeśli pośrednik nieruchomości próbuje nam polecić jakiegoś „swojego” notariusza, musimy podejść do sprawy ostrożnie. Człowiek ten ma bowiem dbać o nasze interesy, a więc powinno być dla nas ważne, aby stał po naszej stronie. A i znalezienie go nie jest trudne, bowiem w Internecie istnieją listy notariuszy, z których można bezproblemowo skorzystać.

Umowa przedwstępna

Kolejnym problemem związanym z dwoistością wszelkich akcji mających na celu przeniesienie własności z jednych rąk do drugich jest oczywiście dopilnowanie wszystkich prawnych zawiłości, o których laik nie musi mieć pojęcia. Człowiek w takiej sytuacji – jeśli chodzi o kupno nieruchomości – może być zagubiony. Ma wiele spraw na głowie – począwszy od analizy własnej sytuacji majątkowej, a skończywszy na konieczności dokładnego sprawdzania każdego mieszkania, które decyduje się obejrzeć. W tym galimatiasie nietrudno jest popełnić błąd i podpisać coś, co pośrednik nieruchomości próbuje nam wmusić z uśmiechem na ustach. Nie inaczej jest jeśli chodzi o umowę przedwstępną, gdzie w ferworze walki o nieruchomość łatwo jest zapomnieć o wszystkim, skutkiem czego – podpisawszy umowę, której nie czytaliśmy do końca – możemy wyjść na tym bardzo źle. Trzeba zadbać o wiele czynników naraz, a mając je wszystkie tylko na swojej głowie o błąd nietrudno. Błąd, który może w przyszłości skutkować poważnymi problemami.

Interesowność

Dla człowieka, który nie zdążył jeszcze w swoim życiu spotkać się z formalną, niemal urzędową sytuacją, zakup mieszkania może stanowić pewien problem. Wszystko bowiem odbywa się niejako w dwóch płaszczyznach. Z jednej strony mamy typowy kontakt z drugim człowiekiem podpadający pod niemal przyjacielskie spotkanie – zwłaszcza jeśli lokatorzy chcący „pozbyć” się mieszkania wciąż w nim przesiadują. Możemy zostać poczęstowani herbatą, a nawet ciastkami. Nie inaczej zachowuje się osoba zajmująca się zawodowo sprzedażą mieszkań i pośrednictwem. Te osoby zazwyczaj mają nadprzeciętne zdolności interpersonalne, więc mogą łatwo wmanipulować człowieka w sielankowy nastrój towarzyszący zazwyczaj spotkaniom towarzyskim. Tym samym jednak trzeba pamiętać, iż nieruchomość należy dokładnie obejrzeć. Nie ma co ulegać czarowi osób, które zachwalają i ręczą słowem za stan rzeczy o które pytamy. Najlepiej jest samemu rozeznać się w sytuacji, nie wierzyć we wszystko co tacy ludzie mówią, mają w tym bowiem bezpośredni interes.

Mylna nazwa

Ludzki język działa na bardzo nielogicznych zasadach. Mania tworzenia grup tam, gdzie owe grupy nie istnieją, tudzież nie mają znaczenia, jest bardzo powszechne nie tylko w języku polskim, ale w każdym innym, można by rzec. Ta nasza tendencja do zbytniej generalizacji wpływa na powstawanie potworków językowych. Takie choćby nieruchomości. Co oznacza ów termin? Pod jego skrzydłami zostało zebrane kilka pojęć, różnych od siebie w stopniu znaczącym. Co to znaczy, kiedy ktoś oznajmia – „chcę kupić nieruchomość”? może mu chodzić o mieszkanie, dom, o działkę, o zakład przemysłowy, czy nawet handlowy. Mamy określenia, precyzyjne, na każdą taką rzecz. Jeśli ktoś chce kupić dom, nie będzie oznajmiał znajomym – kupuję nieruchomość. Powie, iż kupuje dom. To pozwala uniknąć nieporozumień, zastosować bezpośredni komunikat. W tym wypadku hasło zbiorcze jest absolutnie niepotrzebne, wymuszone jakąś dziwaczną wygodą sądowniczo prawną, która również niczego tak naprawdę nie ułatwia, a już na pewno nie jest potrzebna zwykłemu obywatelowi.

Zakup nieruchomości przez rodziców

Mieszkania są bardzo drogie, to niestety prawda o której wszyscy wiedzą. W małych miasteczkach, gdzie pensja obywateli zbliża się niebezpiecznie do granicy, poniżej której nie ma za co żyć, mieszkania oczywiście są tańsze niż w dużych aglomeracjach, jednak nie ma się co oszukiwać – wciąż nie istnieje możliwość, aby człowiek po prostu sobie to mieszkanie kupił. Za wysokimi cenami nieruchomości idą kolejne problemy społeczne, takie jak niemożność założenia rodziny, poczucie niepokoju, stres, który potrafi być niszczący dla zdrowia zarówno psychicznego jak i fizycznego. Młodzi ludzie nie mają szans na wyprowadzenie się z domu. W większych miastach, gdzie pensje są wyższe, osoby takie muszą zadłużać się na długie lata. W małych miejscowościach nawet to nie wchodzi w grę, ludzie bowiem nie mają żadnych nadprogramowych pieniędzy – wszystko idzie, jak to się mówi, na życie. Dlatego też jeśli komuś nie pomogą rodzice, nie ma szans aby ludzie ci dostali mieszkanie w jakikolwiek sposób uzależniony od ich działań.

Inwestycja

Inwestowanie kojarzy się zazwyczaj z działaniami związanymi z giełdą, czy kupowaniem kosztowności, tudzież dzieł sztuki (taka naleciałość kulturowa z ubiegłych wieków, ludzie wciąż zdają się myśleć w ten sposób). O ile jednak dzieła nieznanego malarza mogą stać się z czasem droższe, kiedy on sam również będzie się rozwijać artystycznie, o tyle wcale nie jest to jedyny scenariusz. Nie ma żadnej gwarancji co do tego, mogą nigdy nie zostać rozpoznawalni, a sztuki nie da się ocenić za pomocą liczb. W dzisiejszych czasach coraz więcej ludzi inwestuje w nieruchomości. Taka inwestycja jest o tyle pewniejsza, iż można ją przeliczyć na liczby, sprowadzić do pragmatyzmu. W wypadku sztuki nikogo nie obchodzi ile malarz wydał na farby – w przypadku mieszkania są to znaczne sumy, wpływające na kotwiczenie myślenia cenowego w określonym przedziale. Do tego możemy dokładnie przewidzieć wpływ czynników zwiększających cenę mieszkania – takich jak dostęp do dobrych węzłów komunikacyjnych, czy bliskość innych ważnych ośrodków życia społecznego.

Koszty zakupu

Zakup mieszkania i przeznaczone na ten cel pieniądze to jedno. Należy jednakże pamiętać, że wraz  z nim należy ponieść koszty związane z zakupem, stanowiące około 10% ceny całej wartości. Jakie koszty są ponosi? Przede wszystkim wszelkie nakłady finansowe związane z notariuszem. Cena tej usługi określa taksa notarialna, której zakres wynosi w zależności od wartości mieszkania. W przypadku mieszkań spółdzielczych płaci się połowę owej kwoty. Usługa ta jest dodatkowo opodatkowana na 22%, jak również należy pobrać od notariusza akt notarialny, za stronę wypisu płaci się 7.32zł. Koszty obejmują również zapłacenie podatków, jest doliczany do ceny mieszkania i wynosi 7%. Inne opłaty, to np. kwoty poniesione na koszty sądowe, jak założenie księgi wieczystej – 40zł, właściciel – od 30 wzwyż. W przypadku kredytu w banku, przedstawiciel placówki może nam zaproponować kredyt na pokrycie owych kosztów zakupu nieruchomości, gdyż często stanowią one niemałe kwoty. Dlatego chcąc posiadać swój własny kąt, należy przygotować stanowczo więcej gotówki.

Lokalizacja

Różnice cenowe w lokalizacji zazwyczaj kojarzą nam się z różnicami w obrębie miejscowości. Te zlokalizowane w centrum są droższe od tych znajdujących się na obrzeżach, ale nie będących modnymi osiedlami. Tymczasem różnica w kwocie jest również zasadnicza w przypadku lokalizacji miejscowości w ogóle. Apartamenty nad morzem sprzedają się chętniej i drożej niż te w aglomeracjach miejskich. Po pierwsze czynnikiem jest moda, która przyszła z Europy Zachodniej. Zakup takiej nieruchomości wiąże się z dodatkowym poczuciem luksusu i prestiżu. Poza tym atrakcyjniejsze położenie również odgrywa tu rolę, jak również możliwość spędzenia relaksujących chwil w upalne lato nad samym morzem, bez rezerwacji hotelu itd. Podobny mechanizm można zauważyć w lokalach górskich. Apartamenty w Zakopanem sprzedają się dobrze i drogo. Modą można również nazwać szczególnie wśród gwiazd i aktorów zakup podmiejskich nieruchomości, domów, willi otoczonych dużym pasmem zieleni i szczelnie odciętych od reszty zakątku.

Rynek pierwotny

Zakup u źródła na rynku, czy to materialnym, czy usług jest zawsze postrzegany jako lepszy gatunkowo. Jesteśmy bowiem pierwszymi użytkownikami przedmiotu, bądź usługi i stąd większa pewność, że unikniemy nieprzyjemności związanych z naprawami, uszkodzeniami i naprawami. Dlatego mieszkania z rynku pierwotnego są postrzegane jako niezwykle atrakcyjne, jednakże niestety jest to odzwierciedlone w cenie tego szczególnego produktu. Są one znacznie droższe niż te, z rynku wtórnego. Zazwyczaj bowiem mają dogodną lokalizacją, gdyż w pobliżu buduje się przystanki, okolica jest spokojna, bardzo często jeszcze nie zagospodarowana, ale z planami obiektów mających znajdować się w pobliżu. Poza tym mieszkania są świeżo wybudowane, dopieszczone pod względem estetycznym i rozwiązaniami technologicznymi. Przewaga tych mieszkań leży również w nowych układach rur, grzewczych itd., które tak szybko nie ulegają awarii, jak te znajdujące się w starych kamienicach, czy też budynkach realizowanych w czasach komunistycznych.

Szukaj

Kategorie

Polecane

Kalendarz

    Styczeń 2018
    P W Ś C P S N
    « mar    
    1234567
    891011121314
    15161718192021
    22232425262728
    293031  

Chmura Tagów